Wczoraj zaczęłam pisać dla was wpis, ale niestety go nie udostępniłam. Zmieniłam moją koncepcję co do Niego i dlatego pojawi się w późniejszym czasie. Nic więcej zdradzić nie mogę, ponieważ każdy ma swój rąbek tajemnicy, powiedzmy, że to jest mój kawałek.
Dziś jednak przychodzę do Was z luźniejszym postem, na temat naszego makijażu. Pokażę Wam jakich produktów używam, a także czego nie warto kupywać w sklepach.
Na powyższym zdjęciu możemy zobaczyć większość produktów, które testowałam na twarz oczywiście. Najgorszym moim problemem są jednak włosy, ale o tym kiedy indziej. Zajmijmy się lepiej kosmetykami do pielęgnacji twarzy.
Wyżej pokazałam dwa eyelinery, kontrasty, ponieważ jeden z nich w ogóle nie nadaje się do aplikacji. Od samego otwarcia wyglądał, jakbym go używała z rok i została aby końcówka. Nie polecam go nawet kupywać. Mówię o tym po prawej stroni, dokładnie z rimmela.
Zaś po lewej stronie eyelinery to cudo, łatwo się aplikuje, wygląda bardzo pięknie na oku i co najważniejsze nie rozmazuje się. Jak dla mnie takie 11/10 :)
1. Puder rozświetlający, sprawdza się znakomicie, kupuje go od wielu miesięcy i jestem zadowolona.
Chociaż teraz mam te kulki zmieszane z pudrem brązującym to i tak jest świetny.
2. Podkład "Revlon" słyszałam dużo dobrych opinii na jego temat. Właśnie dlatego dziś go zakupiłam, zobaczymy czy się sprawdzi. A Wy używaliście tego cacka? Polecacie?
3. Tusz "Astor" pięknie pogrubia i utrzymuje się na rzęsach, ale nie jest jakimś tam najlepszym tuszem to go polecam. Na pewno po jego zastosowaniu oko będzie wyglądało cudownie:)
4. Cień do powiek "perłowy" z Ingrid.
Super się aplikuje na powiekę, ale także w kąciku oka, ładnie eksponuje oko i rozświetla. Spadł mi kilka razy i nadal jest cały.
Nie wiem jak Wy, ale mnie ten tusz urzekł. Kupuje go, odkąd pamiętam. Dobrze aplikuje się, ładnie wydłuża i lekko pogrubia rzęsy. Ten akurat jest wodoodporny, bardziej na lato, ale i black, normalny, jest świetny. Jeszcze go nie maci, a ulubionego tuszu brak? To produkt dla Ciebie :)
Podkład, którego do tej pory posiadałam oceniam na 7/10. Dobrze kryj i nie jest ciężki. Jednak po paru godzinach prześwitywały różne niedoskonałości oraz ma lejącą konsystencje. To jest w tym produkcie minusem na pewno.
Dwie konturówki do ust, brązowa i czerwona. Czerwonej używam więcej, zwłaszcza, że przemalowałam się na ciemną czekoladkę, bardziej podkreśla moje usta. Jednak kolor brązowy też jest fajny. Najcześciej po aplikacji na usta, używam jeszcze na to bezbarwnej pomadki, żeby je nawilżyć i ochronić.
Pasta cynkowa, stanowczy hit sezonu! Aplikujesz pastę na swoje niedoskonałości, a one bardzo mocno blakną. Jestem zadowolona z tego zakupu. Gdy nie wychodzę nigdzie to nakładam pastę, a po zmyciu widzę dużą poprawę. Kosztuje aby 5 zł w aptece, a wystarcza na długo :)
Korektory, oba bardzo szybko i skutecznie aplikujemy, wygodne, szybkie i pomocne. Możemy to powiedzieč o nich. Może nie są z wyższej półki, ale drogie nie zawsze Jest wydajne i idealne. Kupcie i sami wypróbujcie:)
A Wy macie jakieś hity sezonu? Macie swój ulubiony kosmetyk? Jak tak to piszcie ja chętnie poczytam i może wypróbuję coś nowego. A tymczasem do usłyszenia i miłego dnia wszystkim(to tak na jutro) .









